Tytuł: Zamiana
Tytuł oryginalny: The House Swap
Autorka: Rebecca Fleet
Liczba stron: 318
Wydawnictwo: Marginesy
Związek
Caroline i Francisa przechodzi ciężki kryzys. Aby go ratować, małżeństwo
decyduje się na wzięcie udziału w tygodniowej zamianie domami z nieznajomą osobą.
Takim właśnie sposobem znajdują się oni w domu na przedmieściach Londynu, z
dala od miejskiego gwaru ich mieszkania, od codziennych problemów i synka zostawionego
pod opieką babci. Są tylko oni i blizny przeszłości, których będą próbowali się
pozbyć.
Jednak jest
jeszcze coś.
Pozostawione
w łazience kwiaty.
Płyta z
muzyką w salonie.
Kolejne
rzeczy znajdywane i rozpoznawane przez Caroline utwierdzają ją w przekonaniu, że
nie są one przypadkowe, a przeprowadzka w dokładnie to miejsce niesie ze sobą coś
więcej.
Wspomnienia
i uczucia, o których lepiej byłoby zapomnieć…
„To nie kwestia życia i śmierci. To tylko miłość.”
Nie ma
idealnych związków, małżeństw, rodzin. Nie zawsze wszystko idzie tak, jakbyśmy tego
chcieli, jak to zaplanowaliśmy.
Caroline
również wyobrażała sobie inne życie. Kiedy brała ślub z Francisem z pewnością
miała w głowie same szczęśliwe scenariusze odnoszące się do ich przyszłości, co
z początku się spełniało, bo byli zgodni, dobrze wiodło im się w pracy i w końcu
doczekali się niesamowicie bystrego synka. Dopiero z czasem sielanka zaczęła
przeradzać się w kryzys. Coraz dłuższe wizyty Caroline poza domem, czas spędzany
z kimś innym i rozwijające się między nimi zakazane, ale silne uczucie; duchowa nieobecność Francisa z rodziną i nałóg wciągający go w coraz głębszą otchłań - to właśnie te czynniki
doprowadzają do nieporozumień, bolesnych kłótni i wzajemnych wyrzutów, a także i
nieodwracalnych w skutkach czynów i tajemnic.
Co do samych
bohaterów, to zostali oni wykreowani dobrze, ale nie są to postacie z rodzaju tych pełnowymiarowych. Co prawda nie miałam większych problemów ze zrozumieniem ich toku rozumowania i podejmowanych
decyzji, jednak mam pewne, dość istotne „ale”.
Postać Caroline.
Kobieta przez swoje niezdecydowanie często doprowadzała mnie do bólu głowy.
Potrafię zrozumieć naprawdę trudną sytuację, w jakiej się znalazła, jednak nie
zmienia to faktu, że przez sporą część książki miałam wrażenie, jakby miała ona
rozdwojenie jaźni: jedna strona łaknęła powrotu do przeszłości i całkowitej
zmiany życiowej ścieżki; druga natomiast kurczowo starała się trzymać rodziny i
dążyć do odpokutowania grzechów popełnionych lata temu, do naprawy relacji z
mężem, aby ich związek znów miał sens. Okropnie mnie to irytowało.
Rebecca Fleet
opiera swoją książkę głównie na refleksjach bohaterów, przez co posługuje się
wieloma porównaniami i metaforami, ograniczając dialogi. Z tego względu powieść
nie jest tą z typu „nieodkładalnych aż do końca” - fabuła rozwija się powoli, czasem
nawet staje się dość nużąca i choć całokształt jest jak najbardziej sensowny, to czytelnik musi brnąć przez kolejne strony zamiast cieszyć się wartko poprowadzoną powieścią.
Sam pomysł na
tę historię jest w moim odczuciu ciekawy, choć zamiana mieszkaniem z osobą,
której w ogóle się nie zna, wydaje się dość surrealistyczna…
Lee Child z
okładki głosi, że jest to „Fantastyczny thriller, pełen napięcia i zwrotów
akcji”, ale nie do końca się z nim zgodzę. Zwroty akcji, owszem, pojawiły się w
tej powieści parę razy, jednak były one dość przewidywalne i nie dawały takiej satysfakcji, jakiej się spodziewałam. Napięcie, o którym
wspomina autor, również się znajdzie, choć jego ujście ma w większym stopniu podłoże seksualne niż to związane z niepewnością, co przyniesie kolejna strona. No
i thriller. Po dobrym thrillerze spodziewam się tego, że podczas lektury będę
czuła niepokój związany z rozwojem akcji –
niestety, ale przy „Zamianie” tego nie czułam, a szkoda.
„Zamiana” to
niesamowicie gorzka powieść o tragedii rozpadającej się rodziny i o tym, jak
chętnie życie rzuca pod nogi różnego rodzaju trudności i pokusy, którym trudno
się oprzeć. Rebecca Fleet w swoim debiucie pokazuje, że potrafi stworzyć coś dobrego, jednak potrzebuje to jeszcze trochę pracy i tzw. doszlifowania. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie mi dane sięgnąć
po kolejną powieść tej autorki – wyczekuję tego z wielką niecierpliwością.
Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz