poniedziałek, 11 lutego 2019

ZAMIANA, Rebecca Fleet

Tytuł: Zamiana
Tytuł oryginalny: The House Swap
Autorka: Rebecca Fleet
Liczba stron: 318
Wydawnictwo: Marginesy


Związek Caroline i Francisa przechodzi ciężki kryzys. Aby go ratować, małżeństwo decyduje się na wzięcie udziału w tygodniowej zamianie domami z nieznajomą osobą. Takim właśnie sposobem znajdują się oni w domu na przedmieściach Londynu, z dala od miejskiego gwaru ich mieszkania, od codziennych problemów i synka zostawionego pod opieką babci. Są tylko oni i blizny przeszłości, których będą próbowali się pozbyć.
Jednak jest jeszcze coś.
Pozostawione w łazience kwiaty.
Płyta z muzyką w salonie.
Kolejne rzeczy znajdywane i rozpoznawane przez Caroline utwierdzają ją w przekonaniu, że nie są one przypadkowe, a przeprowadzka w dokładnie to miejsce niesie ze sobą coś więcej.
Wspomnienia i uczucia, o których lepiej byłoby zapomnieć…

„To nie kwestia życia i śmierci. To tylko miłość.


Nie ma idealnych związków, małżeństw, rodzin. Nie zawsze wszystko idzie tak, jakbyśmy tego chcieli, jak to zaplanowaliśmy.
Caroline również wyobrażała sobie inne życie. Kiedy brała ślub z Francisem z pewnością miała w głowie same szczęśliwe scenariusze odnoszące się do ich przyszłości, co z początku się spełniało, bo byli zgodni, dobrze wiodło im się w pracy i w końcu doczekali się niesamowicie bystrego synka. Dopiero z czasem sielanka zaczęła przeradzać się w kryzys. Coraz dłuższe wizyty Caroline poza domem, czas spędzany z kimś innym i rozwijające się między nimi zakazane, ale silne uczucie; duchowa nieobecność Francisa z rodziną i nałóg wciągający go w coraz głębszą otchłań - to właśnie te czynniki doprowadzają do nieporozumień, bolesnych kłótni i wzajemnych wyrzutów, a także i nieodwracalnych w skutkach czynów i tajemnic.

Książka jest podzielona na trzy rodzaje narracji – perspektywę Caroline, Francisa i osoby, z którą dokonali zamiany. Ponadto, perspektywa kobiety jest podzielona na czas dom (to, co działo się wcześniej) i poza domem (teraz). Oba zabiegi dodają powieści atrakcyjności, ponieważ możemy dzięki temu obserwować, jak na przestrzeni czasu zmieniają się dane osoby i co dzieje się w obu domach. Dostajemy również dostęp do ich przemyśleń i osobistych dygresji na dane tematy; przez wprowadzenie narracji pierwszoosobowej poznajemy myśli bohaterów „od podszewki”.

Co do samych bohaterów, to zostali oni wykreowani dobrze, ale nie są to postacie z rodzaju tych pełnowymiarowych. Co prawda nie miałam większych problemów ze zrozumieniem ich toku rozumowania i podejmowanych decyzji, jednak mam pewne, dość istotne „ale”.
Postać Caroline. Kobieta przez swoje niezdecydowanie często doprowadzała mnie do bólu głowy. Potrafię zrozumieć naprawdę trudną sytuację, w jakiej się znalazła, jednak nie zmienia to faktu, że przez sporą część książki miałam wrażenie, jakby miała ona rozdwojenie jaźni: jedna strona łaknęła powrotu do przeszłości i całkowitej zmiany życiowej ścieżki; druga natomiast kurczowo starała się trzymać rodziny i dążyć do odpokutowania grzechów popełnionych lata temu, do naprawy relacji z mężem, aby ich związek znów miał sens. Okropnie mnie to irytowało.

Rebecca Fleet opiera swoją książkę głównie na refleksjach bohaterów, przez co posługuje się wieloma porównaniami i metaforami, ograniczając dialogi. Z tego względu powieść nie jest tą z typu „nieodkładalnych aż do końca” - fabuła rozwija się powoli, czasem nawet staje się dość nużąca i choć całokształt jest jak najbardziej sensowny, to czytelnik musi brnąć przez kolejne strony zamiast cieszyć się wartko poprowadzoną powieścią.

Sam pomysł na tę historię jest w moim odczuciu ciekawy, choć zamiana mieszkaniem z osobą, której w ogóle się nie zna, wydaje się dość surrealistyczna… 
Lee Child z okładki głosi, że jest to „Fantastyczny thriller, pełen napięcia i zwrotów akcji”, ale nie do końca się z nim zgodzę. Zwroty akcji, owszem, pojawiły się w tej powieści parę razy, jednak były one dość przewidywalne i nie dawały takiej satysfakcji, jakiej się spodziewałam. Napięcie, o którym wspomina autor, również się znajdzie, choć jego ujście ma w większym stopniu podłoże seksualne niż to związane z niepewnością, co przyniesie kolejna strona. No i thriller. Po dobrym thrillerze spodziewam się tego, że podczas lektury będę czuła niepokój związany z rozwojem akcji – niestety, ale przy „Zamianie” tego nie czułam, a szkoda.

 Wiem jednak, że są rzeczy, które ranią człowieka na zawsze, od środka. Nie można tego wyleczyć, nie ma ucieczki. Jedyne, co można zrobić, to zakopać wspomnienia tak głęboko, żeby nie udało im się wydostać na powierzchnię. Znaleźć jakiś sposób na udawanie, że życie zaczęło się od nowa.

„Zamiana” to niesamowicie gorzka powieść o tragedii rozpadającej się rodziny i o tym, jak chętnie życie rzuca pod nogi różnego rodzaju trudności i pokusy, którym trudno się oprzeć. Rebecca Fleet w swoim debiucie pokazuje, że potrafi stworzyć coś dobrego, jednak potrzebuje to jeszcze trochę pracy i tzw. doszlifowania. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie mi dane sięgnąć po kolejną powieść tej autorki – wyczekuję tego z wielką niecierpliwością.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz