Tytuł: Ciemnokrąg
Autor: Daniel Koziarski
Liczba stron: 303
Wydawnictwo: Novae Res
Rok 2009
Tragiczne zwieńczenie pewnej imprezy - rozpędzony samochód uderza w drzewo. Na skutek tego wydarzenia ginie kierowca oraz trójka pasażerów.
Rok 2016
Trójka przyjaciół wyjeżdża nad jezioro, aby wspólnie świętować zdany egzamin adwokacki... Jednak staje się coś, co sprawia, że chęć zabawy w pełni wyparowuje.
Gwiazda disco polo oraz jego przyjaciele z zespołu zostają "rzuceni na pożarcie" dziennikarce, która bardzo chętnie pozna ich najskrytsze sekrety i brudną przeszłość...
Przed Mają stoją trudne życiowe wybory, których podjęcie może kosztować ją bardzo wiele. Czy Open'er to dobre miejsce, aby je podjąć, a nowo poznany mężczyzna to odpowiednia osoba do rozmowy o nich?
Dość spokojne życie Adriana zostaje w pewnej chwili przerwane. Jego podopieczna, której udzielał korepetycji, oskarża go o przemoc i molestowanie.
Jak rozstrzygnie się każda z historii? Co je łączy?
Jak rozstrzygnie się każda z historii? Co je łączy?
Są książki krótkie i długie, ciekawe oraz nudne, wymagające czy nawet takie, które ma się ochotę wyrzucić przez okno. Mamy tomiki poezji, zbiory opowiadań, literaturę faktu, dokumenty oraz to, po co najczęściej sięgamy czyli powieści fabularne... Ujmując to najkrócej - każdy znajdzie coś dla siebie.
Tylko dlaczego ja o tym wspominam?
Otóż, dziś pod lupę bierzemy zbiór opowiadań polskiego autora, który jest też opowieścią poniekąd psychologiczną odkrywającą mroczne zakamarki ludzkiego jestestwa... Ta książka z miejsca nie powinna mi się podobać.
Dlaczego więc mam ochotę wykrzyczeć całemu światu "Czytajcie to, Ludzie!"?
"Prawda jest prosta, nieskomplikowana. A każde kłamstwo rodzi potrzebę wymyślania kolejnych w celu utrzymania poprzednich."
Dlaczego książka nie powinna mi się spodobać, a jednak spodobała... i to bardzo?
1) Zbiór opowiadań
Kto mnie zna choć odrobinę dłużej ten wie, że zbiorów opowiadań wręcz nienawidzę. Zanim jakaś historia się rozpoczyna, to już jest jej koniec; zanim jakiś wątek jest dobrze wprowadzony, to od razu musi być rozwiązywany bądź po prostu się go zostawia. Nigdy nie mogłam tak do końca wgryźć się w opowiadaną historię, ponieważ przyzwyczaiłam się już do dłuższej formy jej opowieści...
A tu proszę, "Ciemnokrąg" - przełom! Intrygujący od samego prologu, każde jego opowiadanie było bardzo dobrze rozwinięte i zakończone, w każdym można było wyczuć, większe bądź mniejsze, nuty niepokoju. Historie zostały opowiedziane dość dokładnie, jednak bez ich ostatecznego domknięcia - rekompensatą za to staje się epilog, dzięki któremu wszystko nabiera większego sensu.
"Ludzie mówią, że jak się wali, to wali się wszystko. Ale wtedy przynajmniej łatwiej jest pogodzić się ze zmianą rzeczywistości, bo wówczas ból poszczególnych porażek roztapia się w bólu całościowym. I nie ma się już nic do stracenia."
Przerażają mnie opowieści, które rzeczywiście mogły się stać... i te, na które ludzie rzeczywiście mogli zareagować w taki, a nie inny szalony sposób. Nie lubię czytać książek, które mają aż do bólu autentycznie przedstawione postacie, a właśnie takowe występują w tworze Daniela Koziarskiego. Autor niesamowicie, wręcz przerażająco ukazał bohaterów - ich decyzje potrafiły zirytować tylko po to, aby za moment przyprawić o ciarki. Przemyślenia, chłodne kalkulacje i emocjonalny zamęt, wręcz histeria - to właśnie "Ciemnokrąg", który wgniótł mnie w podłogę. Ale zaraz, zaraz! Przecież napisałam, że nie lubię czegoś takiego. Cóż, tutaj zabieg ten był świetny, więc nawet ja potrafię to docenić, i tyle w temacie.
"Wszystkie problemy można rozwiązać. Tylko do wszystkiego trzeba spokoju i odpowiedniego podejścia."
3) Myśl przewodnia
To jest akurat dość głupia sprawa z mojej strony, ale nie cierpię, gdy ktoś z góry kieruje do mnie zdanie przewodzące całemu tworowi... wiecie, jakbym sama nie była w stanie na nie wpaść. Pierwsze, co rzuca nam się w oczy na tylnej okładce książki to napisane większą od ogólnego opisu czcionką "Czasem jedna decyzja może zmienić całe twoje życie" - jakbym o tym nie wiedziała!
Ale to ma sens. Kiedy przeczyta się ten zbiór opowiadań, to to rzeczywiście ma sens. Jednak nie tylko to jedno zdanie może być pewnego rodzaju morałem płynącym z treści książki. Możemy dorzucić do tej listy m. in. kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw albo prawdę prosto z romantycznych ballad mówiącą o tym, iż nie ma winy bez kary... oraz wiele innych, które tylko my sami możemy tam odnaleźć, i które tylko do nas jako pojedynczych jednostek będą przemawiać.
"W kogoś jednak trzeba wierzyć, komuś trzeba ufać. Kogoś trzeba kochać miłością bezwarunkową. Nie mówiąc już o tym, że chociaż trochę trzeba próbować zmieniać ma lepsze ten świat."
Jaka jest ta książka? Brutalnie prawdziwa, i dzięki temu genialna.
Za możliwość przeczytania książki gorąco dziękuję
~Wilcza Dama
Ps. Wielkie dziękuję również dla Wiktorii (Obsession With Books), która poleciła mi tę pozycję - dzięki Tobie spędziłam naprawdę świetny wieczór z niesamowitą książką. ♥


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz