piątek, 25 sierpnia 2017

ZIELONA MILA, Stephen King

Tytuł: Zielona Mila
Tytuł oryginalny: Green Mile
Autor: Stephen King
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Albatros

Witaj w więzieniu Cold Mountain, gdzie skazańcy czekają na śmierć poprzez porażenie prądem na krześle elektrycznym.
Znajdziesz tutaj Francuza nazwiskiem Eduard Delacroix, który zgwałcił i zabił młodą dziewczynę... po czym, dla zatarcia śladów swojej zbrodni, spalił pół tuzina ludzi. Jest również jego towarzysz - Pan Dzwoneczek.
William Warthon to młodociany zabójca, który nie ma za grosz poczucia skruchy przed czymkolwiek albo kimkolwiek. Jest bardzo sprytny, ale przy tym bardzo agresywny i nieobliczalny.
Jest jeszcze ktoś.
John Coffey to wielki, czarnoskóry mężczyzna,  który został przyłapany w towarzystwie dwóch martwych dziewczynek. Wniosek nasuwa się jeden - winny morderstwa. Z tego też powodu zostaje on zamknięty w jednej z cel Cold Mountain. Jednak z olbrzymem jest jeden mały problem - ciągle płacze. Dlaczego?
Co łączy tych ludzi? Kim tak naprawdę jest John?
Obserwatorem zachowań i bytu tych ludzi jest klawisz, Paul Edgecombe, który wierzy w niewinność Coffeya.



-----

"Zielona Mila" to niezwykle wdzięczna i ważna książka w całym dorobku pisarskim Stephena Kinga. Jest opowieścią o pozorach, które często potrafią nas bardzo mocno zmylić. Jest to również historia o narodzinach dziwnych przywiązań do siebie i niezwykłych przyjaźni, których utrata może złamać serce i pozostawić stały ślad w ludzkiej pamięci.


"Ludzka ręka przypomina tylko na pół oswojone zwierzę; na ogół jest spokojna, ale czasem wyrywa się i gryzie pierwszą rzecz, jaką napotka po drodze."

Głównym bohaterem naszej powieści jest Paul, czyli główny klawisz więzienia Cold Mountain, z którego skazańcy już nie wracają. Mężczyzna jest spokojny, opanowany, sprawiedliwy i raczej przyjaźnie nastawiony nie tylko do współpracowników, ale także i skazanych, którzy pogodzili się ze swoim losem i nie sprawiają niepotrzebnych problemów. Edgecombe jest również kochającym mężem i dobrym przyjacielem, ale też pewnym swoich czynów człowiekiem.
Bardzo polubiłam Paula. Jest jednym z tych bohaterów, o których chce się pamiętać, bo to bardzo mądry, a czasem - gdy sytuacja tego wymaga - płynący pod prąd mężczyzna, nie bojący się walczyć o swoją rację.

"Na filmie ocalenie nic nie kosztuje. Podobnie jak niewinność. Płacisz parę centów i dostajesz w zamian bezwartościowy chłam. Prawdziwe życie kosztuje więcej i większość odpowiedzi brzmi tutaj zupełnie inaczej."

Najciekawszymi postaciami w tej książce są więźniowie. Każdy z nich jest inny i na swój sposób intrygujący. Jeden z nich boi się ciemności i całymi dniami cicho pochlipuje. Inny wiecznie narzeka, klnie na wszystko i zachowuje się bardzo wulgarnie. Kolejny stara się po swojemu cieszyć ostatnimi chwilami życia w towarzystwie swojego nowego kompana niedoli. Wszyscy oni są żywym dowodem na to, że ilu ludzi - tyle zachowań i emocji.

Podobnie jest ze strażnikami. Większość potrafi zachowywać się naprawdę w porządku wobec innych... Ale zawsze i wszędzie znajdzie się słabe ogniwo, przez które ma się ochotę walić głową w mur - "Zielona Mila" ma na swoich stronicach kogoś takiego.
Percy Wetmore ma w sobie bardzo wiele jadu i arogancji, ale czym byłaby ta powieść bez choć odrobiny zaciskania pięści oraz powstrzymywania się przed mentalnym uduszeniem kogokolwiek?

"Ołówek i pamięć tworzą wspólnie rodzaj praktycznej magii, a magia jest niebezpieczna."

Znam bardzo wiele osób kochających pióro Stephena Kinga. Ja jednak jestem dość wybredną istotą. Autor ten ma pewną manierę, przez co niektóre z jego książek ciągną się w nieskończoność, a czytelnik tylko ziewa z nudy (nieważne jak dobry byłby pomysł na fabułę, bo jeśli wkradają się tzw. przeze mnie "leniwe linijki", to całokształt traci na wartości).
W powieści, o której dzisiaj mowa, nie ma ani krzty tej nudy, a sam King pisze z wielkim rozmysłem i polotem. To jedna z niewielu książek, kiedy pisarz ten najprościej w świecie mnie zauroczył i wprawił w naprawdę wielki zachwyt nad jakąś historią.

"Ziemia kręci się i nie sposób nic na to poradzić. Można kręcić się razem z nią albo zatrzymać się w miejscu, aby zaprotestować i polecieć na łeb, na szyję."

Podsumowując: "Zielona Mila" kryje na swoich kartach wiele złotych myśli i ważnych życiowych mądrości, o których z pewnością nie zapomina się przez długie lata. Ponadto, sama historia jest dość nietuzinkowa, poruszająca oraz przepełniona niezwykłą... magią, a bohaterowie są bardzo barwni i różni od siebie. Wszystkie te rzeczy składają się na naprawdę wspaniale spędzony czas przy cudownej książce.

~Wilcza Dama

6 komentarzy:

  1. Chce przeczytać tę książkę od kiedy obejrzałam kawałek filmu, ale jakoś nie mam czasu:)
    Pozdrawiam:D
    https://krainamola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynałam od filmu i muszę stwierdzić, że to chyba najlepsza i najbardziej wierna ekranizacja, jaką kiedykolwiek udało mi się zobaczyć...
      A za książkę zabieraj się, jak tylko znajdziesz trochę więcej w miarę luźnego czasu, bo to naprawdę świetna pozycja. ♥

      Usuń
  2. Jeju, film oglądałam tysiąc razy, a za książkę dalej się nie wzięłam. Jednak czekam aż dorwę w normalnym wydaniu, bo siostra ma tylko kieszonkę, a to nie na moje oczy :(

    Świetna recenzja, pozdrawiam!
    https://mareandbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czas najwyższy w końcu zapoznać się z oryginalną historią, prawda? ;)
      Ja również mam pocketkę, ale muszę przyznać, że czytało mi się ją całkiem dobrze, ponieważ wydawnictwo użyło przyjemnej dla oka czcionki, przez co jest ona naprawdę w porządku (chociaż przyznaję, że literki są naprawdę malutkie). :D
      Dziękuję bardzo za miłe słowa! ♥

      Usuń
  3. Jedna z moich ulubionych książek! ♥
    I tak, choć King potrafi czasami zanudzić czytelnika albo wyskoczyć z jakimś dziwacznym pomysłem wziętym nie wiadomo skąd, to ta powieść prezentuje się cudownie :D

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń